zeonforces.net - Polski Serwis Mobile Suit Gundam
 
Untitled Document

Metropolis - miasto przyszłości i maszyn

 

"Nie wiem jaka broń będzie użyta w trzeciej wojnie światowej, ale czwarta będzie na maczugi".
Albert Einstein

Tyle razy było mówione, tyle razy ostrzegano, przestrzegano, karcono, a ludzie co? Dalej swoje. We wszystkim trzeba zachować umiar. Ale jak to zrobić, kiedy na choryzoncie maluje się idealny świat, bez przemocy, bez biedy, głodu, chorób. Świat w którym czarną robotę będą odwalać maszyny.
Ah te roboty. Szczęścia to one nie mają. Stworzone do ścile określonych celów, traktowane jak przedmioty, poniżane, wykorzystywane. Każdemu w końcu puściłyby mikroprocesory, a w cybernetycznym mózgu narodziła się chęć zemsty.

Nie wiem ile filmów, czy opowieści bazowało na tego typu scenariuszu, ale zaczynam mieć tego wszystkiego powoli dosyć. Tak naprawdę, podobało mi się to tylko w przypadku Matrix'a. Wtedy jeszcze czuć było świeżość i pomimo tego, że "Metropolis" od pierwszej części Matrix'a jest młodszy tylko o rok, nie da się go przez cały czas nie porównywać to tego kultowego tytułu.


Zacznijmy od tego, że ludzie znowu wzięli się za tworzenie idealnego świata, gdzie najcięższe prace będą odwalać za nich maszyny tylko po to, by oni całymi dniami mogli leżeć do góry brzuchem i wymyślać czego to im jeszcze do szczęścia brakuje. Zakończenie tej historii nasówa się samo. Jednak w przeciwieństwie do "Matrix'a", uczucie nie połączyło tu dwóch ludzi lecz człowieka i maszynę. Brzmi trochę niedorzecznie ale wkońcu ludzie w przyszłości będą potrafili robić nie takie cuda ;)

Przez znaczną większość anime poznajemy świat Metropolis, który nie okazuje się raczej wielkim zaskoczeniem. Oprócz podziału człowiek-maszyna, istnieje tu jeszcze podział na bogaci-biedni. Wygląda to mniej więcej tak jak w filmie "Człowiek demolka" - 'grube ryby' w biurowcach a 'pospulstwo' w chałupach.

To co mi się właśnie najbardziej nie podobało w "Metropolis", to ilość poruszanych wątków.


Może by to jeszcze wszystko wypaliło gdyby film trwał dłużej niż 108 minut. Przez to jednak, że autorzy chcieli zmieścić wszystko w tak krótkim czasie, fabuła pędzi przed siebie, zahaczając o dodatkowe historie, z których poznajemy zaledwie strzępy.

Spodobała mi się zastosowana tu kreska w stylu ,mniej więcej, anime "Captain Tsubasa". Sprawia, że całość wygląda dość sympatycznie i niemal do każdego z bohaterów czujemy sympatię. Nie ma co narzekać. Graficznie "Metropolis" jest jak najbardziej na plus, a wszelkie nienaturalności - w postaci wielkich spiczastych nosów czy paciorkowatych oczu - dodają tylko uroku.

Muzyka - wiem, że była ale nie zwracałem na nią uwagi ^_^' A jeśli nie zwracałem na nią uwagi to znaczy, że nie przeszkadzała mi w oglądaniu anime. Skoro mi nie przeszkadzała to znaczy, że musiała być w porządku. Trzymam się tej wersji ;)


"Metropolis" szczególnego wrażenia na mnie nie zrobił. Nie mogę powiedzieć, że anime jest złe, ale nie sądzę też żeby szczególnie zapadło mi w pamięc. Prawdopodobnie wszystko przez to, że oglądałem już za dużo historii w świecie 'cyber punka' a "Metropolis" poza lekko 'baśniową' kreską nie wyróżnia się na tle pozostałych. Mimo wszystko, uważam ten tytuł za bardzo dobry i polecam go szczególnie osobom któży nie są znudzeni 'mechanicznymi' historiami przyszłości świata :)

Recenzent: Pogo
T ytuł filmu: Metropolis
Długość: 108 min
Rodzaj: dramat, science-fiction
Strona oficjalna: www.sonypictures.com/cthv/metropolis

 

Main
»
Strona główna
» Redakcja
» Forum Anime Rebellion
» Forum KTA
» Historia strony
» Reklama
» Konkurs Teledysków Anime
Recenzje
»
Anime

» Film
»
Pierwsze wrażenie

Teksty
»
Tutoriale
Multimedia
»
Teledyski
(AMV)
» Programy
Prace fanów
»
fan Ficks
»
fan Gfx

 
Rei Official Website ~ always for JMUSIC world